JAK ZOSTAĆ GENIUSZEM?

Pisać – nie pisać? To chyba podstawowy dylemat początkującego autora. Czy potrafię? Czy to, co napiszę będzie miało dla kogoś jakąś wartość? Czy będę mieć dość siły aby przez wiele miesięcy w samotności walczyć ze słowami, nie mając żadnej gwarancji, że efekt mojej pracy w ogóle zostanie dostrzeżony?


  – Pisać – podpowiada ego.
  – Ale czy warto? – powątpiewa rozsądek.
  – Przynajmniej spróbuj – namawia wewnętrzne ja.
  – Pisać, pisać, ale od czego zacząć? – włącza się racjonalność. – I co dalej?

I wtedy czasem pojawia się myśl, czy nie warto by sprawdzić swoich umiejętności i rozwijać ich pod czyimś czujnym okiem. A może tak kurs kreatywnego pisania? No dobrze, tylko czy sztuki pisania można się nauczyć? Można – do pewnego stopnia.

Opanowanie zasad poprawnego formułowania zdań, w mniejszym lub większym stopniu wyniesione ze szkoły, to nie wszystko. Potrzebna jest również umiejętność konstruowania anegdoty zgodnie z zasadami dramaturgii, znajomość metody tworzenia wiarygodnych bohaterów, wiedza, jak dzięki kilku prostym zabiegom można zaintrygować czytelnika i pozyskać jego uwagę. W skrócie – trzeba poznać narzędzia niezbędne w procesie tworzenia opowieści i nauczyć się je wykorzystywać w praktyce.

Kurs pisania to również możliwość wymiany doświadczeń z innymi, kreatywnymi ludźmi, którym podobne rozterki twórcze nie są obce. Spontaniczne reakcje pierwszych, bezstronnych czytelników są bezcenne i potrafią silnie zmotywować do działania. Uwagi krytyczne motywują nawet bardziej, niż zachwyty.

Ale, drogi początkujący autorze, jeśli dylemat sformułowany w pierwszym zdaniu nigdy nie pojawił się w twojej głowie, to uważaj, bo przyczyny mogą być dwie:
a) jesteś geniuszem, masz charyzmę i wielki talent, czyli nie potrzebujesz kursów pisania;
b) jesteś grafomanem, a więc tym bardziej, żadne kursy pisania nie są ci potrzebne, bo i tak wszystko wiesz lepiej.

Jeżeli jednak masz świadomość, że błądzenie jest rzeczą ludzką, kurs pisania może pomóc ci odnaleźć własną drogę.

Izabela Szylko